5 kroków w stronę wiosny - test kosmetyków do stóp

Wtorek, 25 marca 2014 | Uroda, Testujemy!
5 kroków w stronę wiosny - test kosmetyków do stóp
Styl.fm
Styl.fm
Oceń:
4.3 / 15 głosów

Aby nasze stopy pięknie prezentowały się w wiosennych, odkrytych butach warto już teraz zadbać o ich właściwą pielęgnację. Marka No. 36 proponuje 5 kroków: peeling, odżywianie, nawilżanie, odświeżanie i ochrona.

Kiedy dowiedziałam się o okazji testowania kosmetyków do stóp, nie zastanawiałam się ani chwili! Pomyślałam, że jestem idealną osobą do tego zadania. Na wstępie podeszłam też do testów dość sceptycznie, ponieważ wiedziałam, że produkty nie będą miały z moimi stopami łatwo.

Sucha, twarda i szorstkawa skóra, miejscowe odciski. Zbyt wrażliwe stopy z licznymi podrażnieniami. Każda zmiana butów wiąże się z pęcherzami i bólem. Żeby tego było mało, wieczne zmęczenie stóp tkwiących około dziewięć godzin dziennie w butach. Plastry na pęcherze, masaże na zmęczenie i opuchnięcia. Na domiar złego, żegnamy właśnie najgorszą dla stóp porę roku - zimę.

Krok 1

DSC00590

Mimo że nie jestem właścicielką naturalnie aksamitnych stóp, przy peelingu ciała, zawsze pomijałam stopy. Na pierwszy ogień poszedł więc gruboziarnisty peeling. Ucieszyła mnie wiadomość, że jest on "naturalnym pumeksem" do twardej i zrogowaciałej skóry. Po otwarciu tubki, poczułam subtelny i jednocześnie dość energetyczny zapach. Aplikując produkt na stopy, przesadziłam z ilością. Okazuje się, że to bardzo wydajny kosmetyk (100ml), przy właściwym peelingowaniu (2/3 razy w tygodniu) powinien wystarczyć na 1,5 miesiąca.

Nigdy nie miałam czasu na wykonanie sobie masażu stóp, a teraz przy okazji peelingu w końcu udało mi się to zrobić. Zmęczonym stopom po całym dniu w ciężkich butach naprawdę ulżyło! Już podczas peelingu czułam wyraźne zmiękcznie stóp, ale wtedy mógł to być po prostu wpływ wody. Wychodząc spod prysznica, zauważyłam wyraźne ukrwienie stóp, co akurat w moim przypadku objawia się uwypukleniem żył. Nie zraziłam się, bo zauważyłam faktyczne zmiękczenie i wygładzenie skóry. Chwyciłam za kolejny produkt.

Krok 2

Po zachęcającym napisie na przodzie opakowania "intensywnie regenerujący", postawiłam na krem. Pomyślałam, że właśnie teraz tego trzeba moim stopom. Na etykiecie zapoznajemy się z samymi dobrociami. 10% urea nawilża i zmiękcza, masło shea regeneruje, odżywia i łagodzi podrażnienia, gliceryna zmiękcza, wygładza i chroni przed wysuszeniem, a lanolina redukuje szorstkość. Jak teoretyczne zapewnienia sprawdziły się w praktyce?

Na wstępie przywitał mnie ten sam zapach, co w peelingu, więc zaczęło się zachęcająco. Potem niestety przyszła obawa... Poczułam na dłoniach dość tłusty krem. Wystraszyłam się, że będę musiała długo wisieć z nogami w powietrzu zanim się to wszystko wchłonie, a tego nie znoszę! Tym większe było moje pozytywne zaskoczenie, kiedy dosłownie po chwili kosmetyk doskonale wchłonął się w skórę. Muszę przyznać, że jestem zmarzluchem, więc zaraz zaczęłam szukać skarpet. Przypomniałam sobie, że jako bonus do zestawu kosmetyków dostałam też kapcie (tzw. miękkie balerinki). Jestem fanką takiego domowego obuwia, nie tylko zimą. A ten model ma wiosenny kolor - subtelna mięta idealnie współgrała z delikatnością materiału. Moje stopy grzały się i relaksowały w puszku, a przy tym nie pociły (co jest bardzo częstą przypadłością tego typu butów).

DSC00591

Krok 3

Według zaleceń marki, sięgnęłam po balsam do stóp i paznokci. Na opakowaniu czytamy "skóra bardzo sucha". Zapach produktu pokrywał się z poprzednimi kosmetykami, ale mam wrażenie, że wchłonął się odrobinę szybciej niż krem. Już niewielka ilość produktu dała natychmiastowe rezultaty. Skóra zmiękczała i jest gładsza. Inną zaletą balsamu miało być wzmocnienie i nabłyszczenie paznokci. Co do wzmocnienia, to trudno cokolwiek powiedzieć po kilku aplikacjach. Z kolei w przypadku drugiego efektu, widać delikatne nabłyszczenie, które daje efekty wypoczętych, zdrowych stóp.

Krok 4 i 5

4. i 5. kroki akcji No. 36 "5 kroków w stronę wiosny" dotyczą trzech produktów. Zamierzam moje stopy odświeżyć i poddać większej ochronie. Na wstępie zaznaczę, że nie mam problemów z nadmierną potliwością nóg. Otóż okazuje się, że nie tylko nadpotliwość będzie w tym przypadku zwalczana. Żel, dezodorant i antyperspirant to jednocześnie preparaty grzybo- i bakteriobójcze. Zawierają składniki aktywne, które chronią stopy przed szkodliwymi drobnoustrojami: talk, szałwię lekarską czy olejek miętowy.

Chłodzący żel antyperspiracyjny to produkt, który doskonale sprawdzi się w upalne dni, ale nie tylko. Współczesna odzież w kwestii jakości pozostawia wiele do życzenia. Sztuczne, nieoddychające materiały to niestety codzienność. Najlepiej szukać naturalnych, przepuszczających powietrze skarpet czy butów, ale często to nie lada wyzwanie. Z pomocą przybywają kosmetyki, które zawalczą z potem i zbudują ochronną barierę przed drobnoustrojami.

Dezodorant odświeżający z talkiem przyjemnie pachnie. Mimo dużej zawartości minerału (6%), nie pozostawia białych smug. Antyperspirant to z kolei przede wszystkim ochrona przed potem oraz właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Producent zapewnia, że działa 24 godziny. Sprawdzenie wiarygodności tej gwarancji jest niestety kłopotliwe. Działanie preparatu uzależnione jest bowiem od stopnia aktywności użytkownika, jakości ubrania czy nawet stanu zdrowia.

DSC00592

Zrecenzuję skuteczność działania kosmetyku z opisem okoliczności, w których go testowałam. W sobotni poranek zaaplikowałam preparat na stopy. Spędziłam ten dzień dość aktywnie: zakupy, sprzątanie, spacer z psem, a wieczorem siłownia. Mój odzieżowy zestaw to buty (z materiału przepuszczającego powietrze) i skarpety (nie jestem przekonana co do ich dobrej jakości - kupione w sieciówce). Nie wliczając wieczornych ćwiczeń, odczułam pozytywny wpływ antyperspirantu. Biorąc pod uwagę słaby materiał skarpet i wzmożony wysiłek fizyczny, kosmetyk sprawdził się naprawdę dobrze. Świeżość i suchość stóp były faktycznie wyczuwalne.

Trzy opisywane kosmetyki można dowolnie łączyć lub stosować oddzielnie. Preparaty w sprayu z pewnością będą lepszym wyborem dla przeciwników różnego rodzaju smarowideł, którzy wolą "szybko i na sucho".

Dodatkowe plusy:

- zachęcająca cena: od 6 do 8 zł

- naturalny skład, pozbawiony sztucznych barwników i olejów mineralnych

- poręczna tubka.

Moje stopy są na TAK! Po widocznych efektach, przekonałam się, że naturalnie suche czy szorstkie stopy wcale nie muszą przekreślać ich zdrowia i pięknego wyglądu. Jestem gotowa na wkroczenie pewnym krokiem w wiosnę, a Wy?

Podobne tematy