Styl.fm

Jarosław Bieniuk mówi o pierwszej RANDCE i PIERWSZEJ NOCY z Anną Przybylską! "Dokładnie pamiętam tę datę"

Piątek, 19 maja 2017 |

Lifestyle

Jarosław Bieniuk udzielił bardzo szczerego wywiadu w najnowszej "VIVIE!"! Wywiad jest okraszony wzruszającą sesją, do której pozuje z trójką dzieci, które są owocem związku z Anna Przybylską. Aktorka zmarłą w październiku 2014 roku. Bieniuk pierwszy raz opowiedział o początkach ich związku. Możecie wierzyć lub nie, ale Bieniuk zarzeka się, że nie wiedział, że Przybylska jest znaną aktorką.

Poznaliśmy się w Sopocie na jakiejś imprezie, mieliśmy przecież wspólnych znajomych. Siedzieliśmy przy stoliku obok siebie i cały czas rozmawialiśmy. Były jeszcze dwie ładne dziewczyny, znajome Ani i moje, ale ona wyróżniała się skromnością i poczuciem humoru. Pamiętam, że fajnie nam się gadało. Po imprezie, kiedy już pożegnaliśmy się, mój znajomy Marcin mówi: "Czemu nie zbajerowałeś tej policjantki? Ona cię zagadywała, a ty trzymałeś ją na dystans?". "To ona pracuje w policji?", spytałem. Nie wiedziałem, że Ania jest znaną aktorką i gra policjantkę w "Złotopolskich" - powiedział w "VIVIE!".

To jednak nie wszystko, Bieniuk zdradził, że poznał Przybylską, gdy ta była jeszcze żoną Dominika Zygry. Świetnie im się razem rozmawiało, ale przyznał, że "nigdy nie chciałby rozbijać małżeństwa". Nabrał śmiałości dopiero wtedy, gdy od wspólnych znajomych dowiedział się, że między nimi się psuje. Bieniuk opowiedział też, jak wyglądała ich pierwsza randka. Co prawda znali się już wcześniej, ale:

Ale jeszcze nigdy nie wymieniliśmy pocałunku. Wtedy jednak wiedząc, że wyprowadziła się do mamy, nabrałem odwagi, pojechałem do niej do Sopotu i pierwszy raz spotkaliśmy się nie jako koledzy, ale może przyszła para. A później to już poszło szybko. Fascynacja,zakochanie... - powiedział.

Były piłkarz wyznał też, że to Ania była tą osobą, która znajdowała rozwiązania. Gdy nie mogli się spotkać, bo Bieniuk był na zgrupowaniu, Przybylska zaproponowała, że sama przyjedzie do Berlina jego samochodem! A że nie miała prawa jazdy, za kółkiem usiadł jej kuzyn.

I rzeczywiście pojawiła się w Berlinie. Wtedy spędziliśmy razem naszą pierwszą noc. Od tamtej pory byliśmy już razem. Dokładnie pamiętam tę datę, to było 13 lipca 2001 roku! Wtedy w Berlinie pierwszy raz chodziliśmy trzymając się za ręce, a potem we troje pojechaliśmy do Wronek i Ania już w tych Wronkach została - powiedział.

Zaskoczeni szczerością Bieniuka? Zobaczcie, jak razem wyglądali!


REKLAMA

Źródło: MW Media

REKLAMA