Styl.fm

Pamiętacie ją? Pochłaniała 10000 kalorii dziennie, by być najgrubszą kobietą świata. CIĄŻA bardzo ją zmieniła

Niedziela, 30 września 2018 |

Lifestyle

Ważąca ponad 317 kilogramów Monica Riley do niedawna chciała być najgrubszą kobietą świata. Codziennie pochłaniała blisko 10000 kalorii, głównie pochodzących z fast foodów, by w ciągu pięciu lat osiągnąć upragnioną wagę 430 kilogramów. Sieć obiegły szokujące zdjęcia chorobliwie otyłej 27-latki, którą partner karmi przez lejek. Riley twierdziła w wywiadach, że oboje traktują wypasanie jako seksualny fetysz, zaś spełnieniem ich najskrytszych fantazji ma być etap, w którym Monica będzie całkowicie unieruchomiona.

Szaleńczy plan amerykańskiej pary prawie by się powiódł, gdyby Monica nagle nie zaszła w ciążę. Dwie kreski na teście były kompletnym zaskoczeniem, ponieważ kobieta od lat cierpi na zespół policystycznych jajników (PCOS) i związane z tym problemy hormonalne, przez które poroniła już dwukrotnie. Gdy Monica zobaczyła, że tym razem ciąża rozwija się prawidłowo, natychmiast podjęła decyzję o odchudzaniu. Już nosząc dziecko w brzuchu, dzięki odpowiedniej diecie i prostym ćwiczeniom, udało jej się zrzucić 76 kilogramów, a po ciąży - kolejne 25. Późniejsze komplikacje i walka o życie przedwcześnie urodzonej córki Michelle dała jej jeszcze więcej motywacji, by nie igrać ze zdrowiem. Dziewczynka przyszła na świat w 33 tygodniu ciąży ważąc 1,9 kg i mając cztery dziurki w sercu.

Ostatecznie Monice udało się osiągnąć wagę 209 kg. Zapowiada, że to nie koniec odchudzania, zamierza nawet poddać się operacji zmniejszenia żołądka.

Wcale nie żałuję tego niezdrowego jedzenia, które pochłaniałam każdego dnia, smakowało wyśmienicie! Ale wiem, jakich kłopotów mi to przysporzyło. Nie chcę tak dalej żyć - stwierdziła w rozmowie z "The Sun".

Myśl, że mogłabym nie ruszać się z miejsca już mnie nie podnieca. Teraz mam wspaniałą córkę i chcę być w pełni sprawna, by móc się nią zajmować. Zamierzam chodzić z nią i Sidem na spacery, do restauracji, na zakupy czy plac zabaw. 

Świeżo upieczona mama zarzeka się, że będzie podawała dziecku same zdrowe produkty i na pewno nie będzie chciała go przekarmić. Podobno słynny lejek już poszedł w odstawkę...

Zobaczcie, jak dziś wygląda niedoszła najgrubsza kobieta świata. Myślicie, że jej związek z feederem przetrwa?


Oceń:
3.3 / 30 głosów