Styl.fm

Było ci tak dobrze, więc skąd ten łzy? Smutek po SEKSIE dopada nawet połowę kobiet!

Niedziela, 16 grudnia 2018 |

Lifestyle

Wyobraź to sobie tylko: jeszcze przed chwilą przeżywałaś najlepszy orgazm od lat, masz u boku cudownego mężczyznę i przyszłość uśmiecha się do ciebie całą gębą, ale ty, zamiast się cieszyć, popadasz w głębokie przygnębienie. Może nawet łzy popłyną ci po twarzy. Sądzisz, że coś jest z tobą nie tak?

Wcale nie. Zjawisko przygnębienia występującego niedługo po orgazmie jest znacznie częstsze niż się wydaje. Dotyczyłoby nawet połowy kobiet i 40 proc. mężczyzn. Jeśli dotąd czułaś się z tym jedyna na świecie, to pewnie dlatego, że rzadko dzielimy się tak intymnymi szczegółami. Tymczasem łzy po orgazmie nie są niczym nadzwyczajnym i na pewno nie powinnyśmy się ich wstydzić.

PCD - co to takiego?

Angielski skrót PCD pochodzi od "postcoital dysphoria", poseksualnej dysforii, jak określa się uczucie przygnębienia i rozbicia po seksie. Zjawisko to nie zostało w pełni wyjaśnione i nadal intryguje świat nauki. Jedno jest pewne: PCD jest czymś powszechnym. Ale skąd się bierze - to już inna sprawa.

Podejrzewa się, że za PCD odpowiadają zarówno czynniki czysto fizyczne jak i psychiczne. W sferze ciała seks prowadzi do gwałtownego uwolnienia endorfin podczas orgazmu, po którym następuje spadek ich poziomu. To wtedy pojawiają się smutek i łzy. Sfera psychologii to bardziej grząski teren. Przyczyn smutku może być wiele: problemy spoza życia seksualnego; przekonania dotyczące seksu, które wpojono nam w dzieciństwie; brak głębszej więzi z partnerem... Niewątpliwie tuż po orgazmie stajemy się bardziej wrażliwi, w większym stopniu podatni na zranienia.

I nie ma w tym nic złego czy nieodpowiedniego. Tak działa ludzka natura. Wiedząc, jak powszechny jest to problem, przestańmy się za niego winić!

 


Oceń:
4.2 / 14 głosów