Anna Lewandowska pierwszy raz o CHOROBIE. Musiała odłożyć CIĄŻĘ w czasie. "Leki robiły spustoszenie w organizmie"

Czwartek, 11 lipca 2019 | Gwiazdy, Newsy
Anna Lewandowska pierwszy raz o CHOROBIE. Musiała odłożyć CIĄŻĘ w czasie. "Leki robiły spustoszenie w organizmie"
Styl.fm
Styl.fm
Oceń:
3.9 / 9 głosów

Anna Lewandowska udzieliła wywiadu, w którym zaskoczyła wyznaniem o ciężkiej chorobie, z jaką zmagała się kilka lat temu. Trenerka przechodziła gehennę podczas terapii. To przez chorobę była zmuszona przełożyć plany macierzyńskie.

Anna Lewandowska jest gwiazdą lipcowego wydania "Twojego Stylu". Trenerka pojawiła się na okładce w dwóch wersjach oraz udzieliła poruszającego wywiadu, w którym opowiedziała o trudnych momentach w swoim życiu. Po raz pierwszy zdobyła się na odwagę, by opowiedzieć publicznie o ciężkiej chorobie, z którą musiała się zmagać zanim urodziła Klarę. Nikt wtedy nie zdawał sobie sprawy, że Anna Lewandowska poważnie choruje i w domowym zaciszu przechodzi katusze związane z przyjmowaniem ciężkich leków, które robiły prawdziwe spustoszenie w jej organizmie. Anna i Robert bardzo chcieli mieć wtedy dziecko, niestety przez długotrwałe leczenie trenerka musiała porzucić plany macierzyńskie.

Gdy przenieśliśmy się do Monachium, bardzo pragnęliśmy mieć dzieckoŻycie napisało inny scenariusz, poważnie zachorowałam. Leki, które brałam, robiły spustoszenie w organizmie. Lekarze mówili, że plany posiadania malucha musimy odłożyć. Reagowałam po swojemu: uciekałam, zamykałam się w sobie, szłam na trening i siedziałam w sali trzy godziny, żeby zagłuszyć myśli. To był najtrudniejszy moment w życiu. Robert to czuł, wiedział, co przeżywam. Mówił: "Ania, nie uciekaj". Nie mógł się skupić na boisku. Ukrywaliśmy przyczyny, a media go wtedy nie oszczędzały - wspomina w wywiadzie.

Anna sporo opowiadała o trudnych relacjach ojcem, który porzucił rodzinę, gdy miała 12 lat. Jej mama została sama z dwójką dzieci. Trenerka wspomina, że często brakowało im pieniędzy na podstawowe potrzeby. Był czas, że nie miała na podręczniki szkolne i musiała chodzić zimą w dziurawych butach. Trauma związana z brakiem ojca spowodowała, że przez lata nie potrafiła zaufać żadnemu mężczyźnie. Kiedy w jej życiu pojawił się Robert, na początku trudno było jej przełamać wewnętrzną barierę.

Kiedy Robert zaprosił mnie do kina, przytulił i mówi: "Ania, jesteś strasznie zdystansowana". I miał rację, wtedy trudno mi było wyobrazić sobie naszą przyszłość. Kiedy jednak pokazałam mamie zdjęcie Roberta, zauważyła, że ma szczery, piękny uśmiech i dobrze mu z oczu patrzy. To mnie ośmieliło - wspomina w wywiadzie.

Momentem przełomowym w jej życiu było pokonanie przewlekłej choroby. Wtedy postanowiła na nowo poukładać kilka spraw, m.in. nieco ocieplić kontakt z ojcem. W zeszłym roku przedstawiła mu Klarę.

W końcu wyszłam z choroby. To był czas, gdy bardzo zwolniłam, analizowałam wszystko, myślałam o tacie. Spotkałam się z nim w zeszłym roku, jak Klara była malutka. Chciałam, żeby poznała dziadka. Gdy ma się doświadczenie niepełnej rodziny, to potem ta twoja staje się najwyższą wartością. Ja dla męża mogę zrobić dużo. Gdyby mi dzisiaj ktoś powiedział, żebym zrezygnowała z kariery, zrobiłabym to - powiedziała w "Twoim Stylu".

Anna Lewandowska nie zdradziła jednak, na co chorowała.

Udostępnij Komentarze (0)