Styl.fm
Podobne tematy
Kategorie pytań

Gość 2009-08-16 o godz. 19:42, odsłony: 4942 0

Jestem zalamana plcia

Bylam dzisiaj na usg i jestem zalamana bo lekarz powiedzial ze na 99% bedzie to chlopiec a ja tak bardzo pragne dziewczynke tym bardziej ze bede samotna matka.Nie oceniajcie mnie ale ja nie chce,nie przyjme i nie pokocham chlopca bo ja od samego poczatku ciazy kocham dziewczynke i nigdy w zyciu nie pogodze sie ze moglby to byc chlopiec.Lekarz powiedzial ze usg moze pomylic sie w tak wczesnej ciazy (jestem w 25 tyg ciazy) i ja wierze ze sie pomylilo bo inaczej nie moze byc.Wiem ze najwazniejsze ze zdrowe ale ja nie bede potrafila pokochac chlopca.Wszystko wskazywalo ze to bedzie corka,jem slodkie,nie jem ogorkow,odpycha mnie od sledzi a zawsze je lubilam.Kupilam juz taki ladny czerwony kocyk dla dziecka ale dla coreczki,nie dla syna...Pisze to co czuje,nie mialam sie komu wygadac.Wybaczcie bo wiem ze niektorzy nie moga miec upragnionego aniolka ale to jest dla mnie wielka tragedia.Pozdrawiam

Odpowiedzi (23) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Ciąża, poród, połóg Ostatnia odpowiedź: 2019-06-11, 09:41:30 Tagi: ,

Najnowsze / Najstarsze

Gość 0

2009-08-18 o godz. 23:30

Wiesz jestes glupia i tyle , w tym wszystkim plec jest najmniej istotna .Najwazniejsze zeby bylo zdrowe ,ja sie dosc naogldalam w klinice ,sa tam naprawde dramaty i plec w tym wszystkim jest malo wazna .

Gość 0

2009-08-19 o godz. 21:01

niewklejam tego jako fanatyczka ks Rydzyka czy jako satanistka i sie smieje...
znalazlam to na innym forum i bardzo mi sie podoba. :D
moze lepiej pomodlic sie za zdrowie dziewczynki czy chlopca. i tak niezmienisz mu plci, przerobic w brzuszku sie nieda

tak mysle, ze ROZCZAROWANI ale niezalamani moga byc ci co sie dowiedzili i potwierdzali 10000 razy na usg ze ma byc K a jest M przy porodzie.

moj pawel mowi ze Emilka jakby byla tez baaaaaaaaardzo by ja kochal tak jak Piotrusia.

glowka w gore Jogobelko :D

to chcialam wkleic :D

Matko Jezusowa tyś matką tego, który jest zyciem, Tyś Matką żyjących. Bóg we wszechmocy swojej sprawił , że i ja życie w sobie nosze i mam je wydać na świat,
Ile tajemnic składa się na to, że nowe życie ludzkie powstaje, ile trzeba mocy Bożej Opatrznościn by to życie bezpiecznie się rozwijało.
Prosze cię matko abym coraz lepiej rozumiała swe macieżyńskie powołanie, jego godność i odpowiedzialność i abym za to była wdzięczna Bogu
Serdecznie blagam pamiętaj o mnie, wspomnij na wszystkie matki, ktore wyczekują swojej godziny i zlewaj na nas obfite pomoce z nieba
Boże ojcze racz obdarzyć moje dziecko najpiękniejszymi darami natury i łaski by tu na ziemi przyczyniło się do twojej chwały a dla nas było źrodłem pociechy.
Matko Najświętsza, któraś zaznałaś radości macierzynstwa naucz mnie tak postępować bym dziecku swemu nie wyrządziła żadnej krzywdy, uproś mi cnote cierpliwości i odwagi, bym wszystkie trudy chętnie znosiła dla dobra mojego dziecka

aharicot 0

2019-06-11 o godz. 09:41

Tez tak mam. Drugi chlopiec i nie moge sie z tym pogodzic. Maz tez jest rozcarowany ale mniej niz ja. Zazdroszcze mu tego"normalnego podescia". Ale co zrobic jak sie ma zlamane serce. Boje sie ze nie bede kochac drugiego synka. Wstydze sie mojej niechceci ale to silniejsze ode mnie. Moze to wynika z tego ze mam mi umarla 4 miesiace temu i chcialbym miec relacje z corka, ktora w pewnym sensie zastapila by mi mame. Czy kiedys zaakceptuje synka????