Styl.fm
Podobne tematy
Kategorie pytań

Gość 2009-12-01 o godz. 01:27, odsłony: 23363 0

Czy chciałbyś mieć kochankę?

Już widzę ilu "Gości" się tu wypowie... Bo przecież, tak na cenzurowanym nie przyzwoicie :awantura:

Panowie, nawiązując do pytania Lobo o to, jaki powinien być sex, proponuję sprawdzić jak to jest z waszymi marzeniami o nieżonie...

I prawdę mówiąc wyniki mnie nie zasmucą

Odpowiedzi (114) Kategoria: Miłość i seks :: Mężczyzna i... Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:05:39 Tagi: , ,

Najnowsze / Najstarsze

Gość 0

2009-12-01 o godz. 02:27

Kaś, lubisz prowokować... A Ty chciałabyś mieć kochanka? Może napiszesz, zamiast z góry zakładać, że facetom sen z powiek spędza rozważanie, czy chcieliby mieć kochankę, czy nie... Poza tym robisz z biedaków fujary, co to chciałyby a boją się ... tryb "gdybalniczy" nie ma tu chyba sensu:)

Ja bym nie chciała mieć kochanki. Sa kapryśne, wymagające, chcą stale więcej i więcej. A na dodatek potem szantażują - "skoro spędzasz święta z żoną, to nici z seksu dzisiaj"...!

Gość 0

2009-12-01 o godz. 02:46

Łe tam kaś , chyba nie oki przedstawiac facetow jako napalonych mysliwych nowych dup. Czemu zwracasz sie w temacie tylko do mezczyzn?
Zadaj to samo pytanie do wszystkich, do siebie rowniez.
A co do zadanego juz pytania odpowiedz moja bedzie rowniez pytaniem, a po co mi kochanka???
Moje malzenstwo uwazam za jak najbardziej udane pod kazdym wzgledem wiec pytam jeszce raz ...PO CO?

Marc 0

2009-12-05 o godz. 04:48

Nie. a czemy?

1. Bo temu.
2. Mam naturę monogamiczną.
3. Małżeństwo podoba mi sie dużo bardziej niz życie w kombinacie :)
4. Z mordy kubła robić nie bedę - nie zwykłem łamać przysięg.
5. Szukanie kochanki to przyznanie się do życiowej porażki tj. że nie potrafię jednak we wspólnocie z tą żoną żyć.

Misi 0

2009-12-05 o godz. 06:45

Prawde mowiac chcialabym miec kochanka ale niestety zle bym sie z tym faktem czula. Po pierwsze mam meza wiec bylabym kurwa, po drugie nie znosze zapachu mezczyzn.

Gość 0

2009-12-05 o godz. 06:52

He he he... a od kiedy to kobieta, która ma męża i kochanka staje sie automatycznie kurwą? (przepraszam, ale powtarzam)...

Misi 0

2009-12-05 o godz. 14:54

Bo kurwa to ta ktora kazdemu daje. Napewno nie jednemu

Gość 0

2009-12-06 o godz. 02:00

A co z pieniędzmi? Bo wydawało mi się, że słowo "kurwa", będąca wulgarnym nazewnictwem zawodu prostytutki, to kobieta, która daje miłośc za pieniądze...

Sorry, że się czepiam. Ale nienawidzę nazywania "kurwami" kobiet, które są nie monogamiczne, lubią seks, lubią czerpać z niego korzyści.

Gość 0

2009-12-06 o godz. 03:31

Oj! Jakie ja mam jednak fatalne doświadczenia!!! Za dużo czasu patrzyłam na frustratów, czterdziestoletnich szukaczy przygód "jeszcze raz", silących się na "bycie fajnym" kompanów, i tym podobnych człowieczków.

Dziękuję tym z facetów, którzy mi tu powiedzieli, że mężczyzna takim złym nie jest! Uffff!

Co do kochanka - owszem. Czasem o nim myślę, jak tylko mąż mnie niedopieszcza. Tylko Jakbym uruchomiła tę opcję, funkcja "mąż" automatycznie by się wyłączyła. Nie potrafię kochać na dwa. Cóż! Taka natura! A pewno byłoby ciut łatwiej czasami!
:ghost:

Gość 0

2009-12-06 o godz. 03:59

Misi napisał(a):Bo kurwa to ta ktora kazdemu daje. Napewno nie jednemu
misi jak jestes taka oblatana w nazewnictwie to pomoz mi prosze...szukam okreslenia na faceta ktory dmucha co popadnie 8)

Gość 0

2009-12-06 o godz. 04:01

dmuchawiec :usciski:

Misi 0

2009-12-06 o godz. 06:07

No wlasnie faceci maja to do siebie ze od nich sie wszystko odbija. Na nich nikt nie powie kurwa bo nie jest kobieta i wlasciwie mezczyznie wszystko wolno. Dobrze tylko ze wymyslili cos takiego jak alimenty. Ale takich mezczyzn oczywiscie nazywa sie motylami, ktorzy fruwaja z kwiatka na kwiatek. Jak mezczyzna zdradzi w malzenstwie, to kobieta powinna mu wybaczyc i tak najczesciej bywa, ale jak zrobi to kobieta to mezczyzna mowi ze juz nie dotknie tego nadgryzionego kotleta. Ja mam juz 33 lata i troche doswiadczenia w zyciu. Wiem kiedy i jak potrafia ludzie potepic kobiete choc sami nie sa bez skazy. Tak to kurwa bierze pieniadze za seks, ale kurwa nazywaja ludzie kobiete ktora nie bierze za to pieniedzy tylko jak mowicie czerpie jakies mile doswiadczenia z innymi facetami. Ha ha smiac mi sie chce z tych doswiadczen seksualnych. Zeby fajnie bylo to trzeba sie nawzajem kochac i wtedy sa piekniejsze doswiadczenia niz pusty seks, po ktorym zostaje potem pustka i nienawisc do siebie samej.

Gość 0

2009-12-06 o godz. 06:36

Misi, to jest Twoje zdanie, sa kobiety, które nie muszą kochać, żeby się kochać. Ja ich nie potępiam, chociaż nie rozumiem - ich prawo, żeby uprawiać seks. I jeszcze - dziwi mnie, że w takim razie, skoro z goryczą piszesz, że "od mężczyzn się wszystko odbija", a rzeczywiście tak jest, że im więcej partnerek, tym większy samiec w oczach ludzi, to po co powtarzasz po ludziach takie sformułowania... jak "kurwa" na kobietę, która lubi seks. Odetnijmy się od schematów, to będzie nam wszystkim lepiej.

Misi 0

2009-12-06 o godz. 06:53

No dobrze juz z tymi ludzmi, ale jakbys sie czula po takiej upojnej nocy z innym facetem? Jak doswiadczona , bo nauczyl cie lepiej ciagnac penisa czy jak pusta kobieta ktora potrafi sie kochac bez zobowiazan. Potem powiesz swoim znajomym: Sluchaj z moim kochankiem wczoraj mialam az trzy orgazmy. Potem pocalowal cie w nosek i powiedzial ze powtorzymy to za tydzien. To nie jest dla mnie ciekawe. Bo lubie seks? Dla jakich wartosci? To nie ma zadnych wartosci. Facet przyszedl spuscil sie a ty sie cieszysz.

Gość 0

2009-12-06 o godz. 07:24

Misi, tak jak pisałam, ja też tego nie rozumiem i dla mnie seks ma wartość też tylko w połączeniu z miłością. Ale jestem w stanie zrozumieć, że niektóre kobiety, tak samo jak mężczyzn kręci seks dla seksu. I nie potępiam. A jeśli nie podoba mi się to, bo w grę wchodzi zdrada, to nie podoba mi się to tak samo w wykonaniu kobiet jak i mężczyzn... I już.

Mamrotek 0

2009-12-07 o godz. 08:53

Nat, masz rację: jeśli układ jest jasny i obie strony wiedzą,że to tylko seks dla seksu - to O.K. Chociaż ja sama nie zdecydowałabym się na taką "przygodę"
Z drugiej strony- kobiety mimo wszystko podchodzą do seksu dużo bardziej emocjonalnie niż faceci i po takiej jednej nocy często łudzą się i czekają na tzw. "dalszy ciąg"...

Gość 0

2009-12-07 o godz. 09:05

A co to jest kochanka?

Gość 0

2009-12-07 o godz. 09:16

Heeeej:)
Panie i Panowie, przedstawiam mojego przyszywanego tatę:)

Mały, co to kochanka? potocznie - pani, którą się "używa" seksualnie oprócz żony... albo zamiast:)

Starsi mentalnie ludzie twierdzą, że to każda pani, z którą się uprawia seks, a nie jest się z nią w związku małżeńskim:)

Gość 0

2009-12-07 o godz. 09:31

Patrzac na Ciebie wydajesz sie jakas mizerna.
Pewnie ten Twoj to kawal.........*
Pewnie same klopoty sprawia.
Czy aby Cie nie krzywdzi?

*wpisz co Ci pasuje

Gość 0

2009-12-07 o godz. 09:33

Mizerna???!!!
Pół roku się odchudzałam...

A kawał nie robi żadnych kłopotów, nie krzywdzi, i kochanki też nie chce mieć, jak widać.

Gość 0

2009-12-07 o godz. 09:34

Przeciez pierwsza kochanka jest z urzedu zona,wlasna z reszta.
Dopiero jak wybywamy z domu w poszukiwaniu tego czego ona dac nie potrafi lub nie chce tytul ten przechodzi na ta nastepna.I to nie na przelotna znajomosc tylko na cos trwalszego.
Ladnie to wytlumaczylem.
Sobie samemu.
Zdolny jestem.