Styl.fm
Podobne tematy
Kategorie pytań

Gość 2009-03-03 o godz. 03:55, odsłony: 5456 0

Czy któraś mama ma maluszka z naczyniakiem?

Czy któraś mama ma maluszka z naczyniakiem? Mój Michaś urodził się z dosć dużym znamieniem na lewym przedramieniu. Myśleliśmy że się wchłonie, ale niestety lekarze rozwiali nasze nadzieję. Ten naczyniak płaski pozostanie do końca życia.POcieszające jest to że znamię nie jest zbyt widoczne, ale jak będzie już kawalerem to pewnie zacznie go to krępować.Żaden specjalista z którym do tej pory rozmawialiśmy nie umiał mi odpowiedzieć skąd się biorą takie naczyniaki? W internecie też nie ma sprecyzowanej odpowiedzi. Czyżby medycyna jeszcze nie zbadała przyczyny powstawania takich znamion?

Odpowiedzi (22) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy Ostatnia odpowiedź: 2018-03-26, 08:56:09 Tagi:

Najnowsze / Najstarsze

Maggie_rb 0

2009-03-03 o godz. 04:55

Ano podobno nie wiadomo, skąd się to bierze. Kacper ma jeden na czole - już mu bardzo zjaśniał, więc jest szansa, że się całkiem wchłonie, i drugi powyżej karku - jest nadal żywoczerwony i najprawdopodobniej już mu zostanie, tyle, że między włosami nie będzie widoczny.

Gość 0

2009-03-03 o godz. 05:04

Oli ma małego naczyniaka na pleckach i dziwi mnie to co usłyszałaś od lekarza
Nam wszędzie mówią, że najczęściej wchłaniają się do 2-3 roku życia. Oczywiście zdarza się, że zostają - ale nie jest to regułą.
Nic się nie martw - taka plamka to nie tragedia. Jakiś czas temu widizałam na tvn-ie dziewczynę, która miała problem - na jej twarzy był jeden wielki krwisty naczyniak. To jest powód do zmartwienia, a ona wydawała się być całkiem zadowolona z życia ;)

Kasiucha 0

2009-03-04 o godz. 10:05

Zosia ma też naczyniaki (wcześniej nie wiedziałam że to to ;) ) na powiekach, pod noskiem i na czole (ten na czole powoli znika). Ach i jeszcze dodatkowo na karku między włoskami. Mnie to nie przeszkadza - i mam nadzieję że jej też nie będzie (jeśli się nie wchłoną).

Danetka 0

2009-03-04 o godz. 10:39

Igor mial dużego naczyniaka na nóżce nad kostką, neczyniak był wypukły, teraz po roku juz prawie go nie widać :D

eternity 0

2009-03-04 o godz. 11:55

jesli dobrze kojarze, to Amelcia ma malego na czole...
mam nadzieje, ze jej to zniknie :/

becja 0

2009-03-04 o godz. 16:43

Kasiucha napisał(a):Zosia ma też naczyniaki (wcześniej nie wiedziałam że to to ;) ) na powiekach, pod noskiem i na czole (ten na czole powoli znika). Ach i jeszcze dodatkowo na karku między włoskami. Mnie to nie przeszkadza - i mam nadzieję że jej też nie będzie (jeśli się nie wchłoną).
Jagoda miała ten sam zestaw :D
Po ponad 3 miesiącach nadal bardzo widoczne są tylko zmiany na karku - na powiekach i czole już prawie całkiem zniknęły a pod noskiem naczyniak się "pojawia" gdy Jagoda jest zdenerwowana, płacze, itp ;)

AsiaT 0

2009-03-05 o godz. 07:43

Daria ma na pośladku. W szpitalu powiedzieli że zniknie chociaż narazie ciągle jest bardzo widoczny. Na szczęście w takim miejscu za bardzo nie przeszkadza

Emilka_milka 0

2009-07-19 o godz. 19:47

Na większości forum rodzice piszą, że lekarze mówią, że NACZYNIAK NA PEWNO dziecku ZNIKNIE wraz z rozwojem. NIEPRAWDA! Ja mam 17 lat, mam naczyniaka płaskiego na ręce ( na szczęście nie na twarzy) i lekarze zawsze mówili moim rodzicom, że naczyniak na pewno zniknie i nie ma innej mozliwości...on natomiast rósł razem ze mną... chodziłam po specjalistach i każdy z nich radził, by jeszcze czekać, a usunąć dopiero na własną odpowiedzialność gdy będę pełnoletnia oni sami natomiast nie chcieli się tego podejmowac. Nie rozumiem dlaczego, bowiem zabieg laserowy po pierwsze nie jest -ani skomplikowany, ani o ile wiem- niebezpieczny. Tym bardziej, że moje znamie jest usytuowane płytko, od razu pod skórą. Gdy naciskam go, blednie. Teraz jadę do Szpitala Chirurgii Plastycznej do Polanicy Zdrój na konsultację z profesorem Kazimierzem Kobusem ,który jest uznawany za najlepszego specjlasitę w tych sprawach, aby zasiegnąć jego opini, a następnie usunę go prawdopodobnie w Szczecinie. Tu zabiegi te są wykonywane także profensojanlnie a tutejsza Klinika uznawana jest za jedną z najlepszych w Polsce. Także kieruję sie tu do wszytskich matek - NIE ZWLEKAJCIE i nie czekajcie aż naczyniak powiększy się wraz z Waszym maluchem, tylko starajcie się o szybkie usunięcie znamienia. Pozdrawiam.

Kerala 0

2009-07-19 o godz. 19:49

Emilko, jasne, z tym że lepiej poczekać do trzeciego roku życia i wtedy ew. podejmowac decyzję o zabiegu, niż konsultować każde niemowlę, które ma naczyniaka. Bo prawda jest taka, że w większości przypadków naczyniaki znikają; Ty Jesteś wyjątkiem potwierdzającym regułę.
Moj syn miał dwa naczyniaki: u zbiegu brwi i na karku. Oba zniknęły w trzecim roku zycia.

Kerala

Gość 0

2009-07-19 o godz. 20:08

becja napisał(a):Kasiucha napisał(a):Zosia ma też naczyniaki (wcześniej nie wiedziałam że to to ;) ) na powiekach, pod noskiem i na czole (ten na czole powoli znika). Ach i jeszcze dodatkowo na karku między włoskami. Mnie to nie przeszkadza - i mam nadzieję że jej też nie będzie (jeśli się nie wchłoną).
Jagoda miała ten sam zestaw :D
Po ponad 3 miesiącach nadal bardzo widoczne są tylko zmiany na karku - na powiekach i czole już prawie całkiem zniknęły a pod noskiem naczyniak się "pojawia" gdy Jagoda jest zdenerwowana, płacze, itp ;)

U nas też ten sam zestaw lol prawie się już wchłoneły, ten z tyłu na karku między włoskami był bardzo krwisty obecnie jest prawie blady.

e-milka 0

2009-07-20 o godz. 08:31

Laura tez ma naczyniaka na wewnwtrznej stronie dloni...ale ja licze na to, ze jej sie wchlonie.:) A poza tym nie jest w widocznym miejscu, wiec nawet gdyby zostal, to nie bylaby tragedia.

http://lilypie.com

Danetka 0

2009-07-20 o godz. 11:13

Igor miał naczyniaka nad kostką, wypukłości się wchłoneły ale niewielki slad jest , nie przejmuję się tym, a nam lekarz powiedział,że kiedyś zniknie

Gość 0

2009-07-21 o godz. 10:50

U nas naczyniak nadal jest taki sam jak w dniu urodzenia. I zauważyłam że chyba rośnie razem z Michałkiem. Jest dość duży na lewym przedramieniu. Lekarze od razu powiedzieli że nie zniknie.

ewa78 0

2009-07-21 o godz. 11:13

Jestem przeciwnikiem wszelkich interwencji chirurgicznych jeśli nie są konieczna. A tym bardziej w tak wczesnym wieku.
Poczekaj z taką decyzją.
Jestem przekonana, jak wiele moich poprzedniczek, że nie ma się czym zbytnio przejmować.

Gość 0

2009-07-21 o godz. 18:42

Moja Hania tez ma naczynniaka za uszkiem-jest wypukly:(.Tez lekarze kazami czekac do 2 roku zycia.On niestety od jej urodzenia tez rosnie ,chociaz ostatnio zobaczylam ze zbladl.....Lekarze nie dokonca chyba orientuja sie w naczynniakach u dzieci ,bo kazdy z pytanych odpowiadal mi co innego.:(

Gość 0

2009-07-23 o godz. 08:19

Gość 0

2009-07-23 o godz. 08:21

za szybko wcisnęłam

Tak właśnie wygląda naczyniaczek u miśka

anaika 0

2009-07-28 o godz. 15:29

Naczyniaki rzeczywiście mogą się wchłonąć i często tak się dzieje. Dziwię się, że lekarze nie powiedzieli Wam o wymrażaniu. U nas robią to w przyszpitalnej poradni dermatologicznej. Stosuje się to u małych dzieci. Zabieg jest bezbolesny i zupełnie bezpieczny. Tyle, że trzeba go powtarzać 10 -12 razy, żeby naczyniak całkiem znikł.

P.S. Nie każdego naczyniaka da się tak potraktować ale to już musi stwierdzić dermatolog.

kapelusik 0

2009-07-29 o godz. 06:36

Moja Zuzka też ma naczynika - około 2 cm2 - na karku pod włoskami.
Nawet jeśli jej zostanie. to tragedii nie będzie.
Mała ma już 7 miesięcy, a naczyniak się nie zmienił, nadal jest wyrazisty, czerwony.

Ja sama też miałam dwa naczyniaki - na czole pomiędzy brwiami i gdzieś jeszcze. Musiały się wchłonąć, bo nie ma po nich żadnego śladu.
Na zdjęciach z dzieciństwa też ich nie widać.

monles 0

2009-07-30 o godz. 11:25

Moja Zuzia tez miala naczyniaki wiekszośc wlasciwie juz sie wchlonelo(miala na nozce kolo kolanka i na klatce piersiowej oraz na karku tzw uszczypniecie bociana czyli takie tylko przebarwienie) najwiekszy na czolku pod grzywka juz tez powoli zanika tzn zrobil sie bladszy i mniejszy. TYle ze byly to naczyniaki wypukle wedlug lekarzy one przewaznie znikaja. Bardzo sie martwilam tymi naczyniakami odwiedzilam paru lekarzy i wszyscy zgodnie twierdzili ze nie trzeb ich ruszac bo same zejda i tak tez sie stalo.
Teraz przygladam sie mlodszej coreczce ale jak narazie nic oprocz przebarwienia na karku nie ma i mam nadzieje ze zaden naczyniak juz jej nie wyjdzie. :D