Styl.fm
Podobne tematy
Kategorie pytań

Aliencia 2009-03-09 o godz. 15:57, odsłony: 4860 0

Czy miewacie wątpliwości odnośnie swojego faceta?

No właśnie, jak powyżej..Czasem jest sielankowo, czasem zastanawiam sie, czy damy radę, czy jestesmy dla siebie stworzeni... Czy to ten wymarzony, czy może jeszcze los ma dla mnie kogoś w zanadrzu..Czy Wam też zdarzają się takie przemyślenia.. ??

Odpowiedzi (46) Kategoria: Ślub Ostatnia odpowiedź: 2019-12-05, 14:10:05

Najnowsze / Najstarsze

Jania 0

2009-03-09 o godz. 16:57

kiedys mialam takie dylematy, nie bylo dnia zebym sie nie zastanawiala nad tym

TERAZ (po zmianie partnera) wiem, ze to jest to i nie mam zadnych watpliwosci, bo takie rzeczy sie po prostu WIE

i wiesz co? teraz wiem, ze takie pytanie pojawiaja sie gdy to nie jest ta osoba

xandra 0

2009-03-09 o godz. 17:12

jania21 napisał(a):
i wiesz co? teraz wiem, ze takie pytanie pojawiaja sie gdy to nie jest ta osoba

Niekoniecznie, ja wiem, że mój P. to prawdziwy Anioł, że z Nim będę rozpieszczać wnuki ale nauczona doświadczeniem (bardzo złym, niestety) zawsze będę obserwować, choć wiem że Go krzywdzę tym.
Oby mi minęło jak najprędzej.

Wiol-ka 0

2009-03-09 o godz. 17:30

jania21 napisał(a):
i wiesz co? teraz wiem, ze takie pytanie pojawiaja sie gdy to nie jest ta osoba

Nie zgadzam się z tym. Z własnego doświadczenia wiem, że można zadawać sobie wiele pytań, nawet będąc w związku, który w chwili obecnej jest idealny.
Nie wiemy przecież jak będzie za rok, pięć czy dziesięć lat Większość z nas ma nadzieję że zawsze będzie dobrze, ale niestety nie ma pewności. I tak sobie myślę ze obawy czy wątpliwości są całkiem naturalne.

xandra 0

2009-03-09 o godz. 17:43

Dokładnie.
Jeśli chodzi o mojego ex męża to miałam klapki na oczach, zakochana byłam jak tylko się da i żadnych pytań, co jeśli to nie ten.. okazał się nie tym.

Gość 0

2009-03-09 o godz. 17:44

Moim zdaniem takie pytania są naturalne i zupelnie typowe dla wiekszosci dziewczyn, kotrym slub wisi nad glowa. Rowniez nie zgadzam się z janią21. Uwazam, ze nigdy nie bedize sie pewnym, ze "to jest ten, ktorego mi los przeznaczyl"... Dla mnie małżeństwo to jest honorowe oswiadczenie, ze chce, aby ten czlowiek byl "TYM", będę się starać, aby nasz związek przetrwał i odtad biore go w swoje rece, a nie pozostawiam przeznaczeniu. Jedni od razu maja takie nastawienie, inni musza sobie troche posnuc watpliwosci. Ja po ponad 2 latach malzenstwa tez mam czasem chwile, ze zastanawam sie, co by bylo, gdybym za ten_maz ;) nie wyszla. I nie uwazam, zeby to bylo swiadectwo zlego mariazu ;)

Poza tym kazdy czlowiek jest inny i inaczej odczuwa, ale skoro pytalas, czy tez mamy takie mysli, to odpowiedzialam ;)

Aliencia 0

2009-03-09 o godz. 17:53

Dzięki Dziewczyny za opnie.. no i pocieszenie przy okazji..:)
Jesteście Kochane :goodman:

Gość 0

2009-03-09 o godz. 18:51

Ja sobie to pytanie zadawałam wiele razy przed ślubem ale po przysiędze w kościele wiedziałam już na pewno że to Ten i jak na razie cały czas jestem tego pewna i pracujemy oboje nad tym aby tak już pozostało. Małżeństwo to nie tylko sielanka ale i ciężka praca! :D

Gość 0

2009-03-09 o godz. 19:41

Ja tez zadawalam sobie podobne pytania, wogole to slub spowodowal ze nagle mialam miliony watpliwosci. Do tego stopnia nie bylam pewna ze wszystko chcialam odwolywac, klotnie byly niemilosierne. Potem mi troche przeszlo (mysle ze to strach przed zmianami dal o sobie znac) ale nie mam tak jak niektorzy mowia: to ten i koniec ! Ale jest dobrze

Jania 0

2009-03-09 o godz. 22:01

pytałas o zdanie to odpowiedziałam, macie prawo sie ze mna nie zgadzac :)

Zmora napisał(a):będę się starać, aby nasz związek przetrwał i odtad biore go w swoje rece, a nie pozostawiam przeznaczeniu.
z takiego założenia i ja wychodzę, ale przy okazji mam pewnośc, że to TEN i właśnie dlatego chcę się starać

agga73 0

2009-03-10 o godz. 06:39

tez uwazam, ze watpliwosci sa calkiem naturalne, sama je mialam. mysle, ze to jest objaw braku klapek i pewnej dozy realizmu. nic zlego :)

Aliencia 0

2009-03-10 o godz. 21:30

ech, bo to jest tak, ze gdyby sie brało slub "z bomby", to byloby latwiej.. a tak czlowiek ma caly rok do namyslu, caly rok kombinowania, wymyslania, szukania..;)
Ciekawe ile par statystycznie rezygnuje ze slubu - "w przededniu"..;)

Mam nadzieje, ze jestem jedna z wielu, ktorym stres przedslubny nie sluzy..
Mam tez nadzieje, ze to minie i ze bede szczesliwa pania W..:)

Thanx Girls.. ;)

Gość 0

2009-03-10 o godz. 22:05

Nie martw się napewno nie jesteś sama, gdy nachodzą mnie wątpliwości to zadaję sobie pytanie i próbuję sobie wyobrazić jak dalej toczy się moje życie bez M. i dochodzę do wniosku że nie potrafię już żyć bez niego.....
Pomimo tego uważam że racjonalnie podchodząc do sprawy nigdy do końca się tego nie wie, może gdzieś za 20-30 lat będzie można sobie odpowiedzieć na to pytanie patrząc wstecz hehehe :D
Na dzień dzisiejszy pozostaje nam życzyć sobie aby odpowiedź na pytanie zawarte w tytule brzmiała TAK i przede wszystkim aby uczucie łączące dwie osóbki przetrwało do końca ..... :D

Gość 0

2009-03-10 o godz. 22:08

Ups wkradło się małe przejęzyczenie odpowiedź TAK miała oznaczać że to TEN.
Składam to na kark późnej godziny i zmęczenia i przepraszam :prayer:

Aliencia 0

2009-03-10 o godz. 22:09

Jest Ci to wybaczon ehehehe;)
Dzięki za post:)
dobrej nocy

Sylwuska22 0

2009-03-11 o godz. 05:48

Aliencia napisał(a):ech, bo to jest tak, ze gdyby sie brało slub "z bomby", to byloby latwiej.. a tak czlowiek ma caly rok do namyslu, caly rok kombinowania, wymyslania, szukania..;)
Ciekawe ile par statystycznie rezygnuje ze slubu - "w przededniu"..;)

Mam nadzieje, ze jestem jedna z wielu, ktorym stres przedslubny nie sluzy..
Mam tez nadzieje, ze to minie i ze bede szczesliwa pania W..:)

Thanx Girls.. ;)

Do naszego ślubu jeszcze 10 miesięcy i czym bliżej to też się zastanawiam a najbardziej w tedy gdy się pokłucimy- tak jak dzisiaj

Aliencia 0

2009-03-11 o godz. 07:23

ha, u nas dzień bez kłotni to dzień stracony..:D

Łączę się w bólu..:) :goodman:

UTAH 0

2009-03-11 o godz. 08:08

Przed zaręczynami kłóciliśmy się bardzo często i to o bzdury teraz nie pamiętam kiedy sie pokłóciliśmy . I wiem że była to moja wina bo to ja sie wszystkiego czepiałam z czasem jeżeli oczywiście dwie strony tego chcą robi się spokojniej...
No lol zobaczymy co będzie po ślubie ;)

Aliencia 0

2009-03-11 o godz. 08:15

noo..faceci chyba z reguły sa mniej czepialscy, nie?:)

UTAH 0

2009-03-11 o godz. 08:34

oj tak :D
jeżeli chodzi o przygotowania ślubne to mój jedyną rzeczą jaką jest zainteresowany to zakupem obrączek, znalezieniem samochodu i wyborem kamerzysty :D
a wszystkie inne sprawy załatwiam ja :D on mówi że zostawia wszystko mnie bo ja i tak wszystko sama najlepiej zrobię... faceci 8)
juz się do tego przyzwyczaiłam i sie tym nie denerwuję a nawet cieszę się że ja mam ostateczną decyzję np. w wyborze kwiatów co on może na ten temat wiedzieć zresztą ostatnią spytał się mnie czy wogóle ktoś zauważy te kwiaty na stołach lol ręce mi opadły ... ha ha ha

Aliencia 0

2009-03-11 o godz. 09:44

ooo..mów - w sensie - pisz mi więcej..
lol
Znam to znam, czasem nawet mam wrażenie , że temat slubu jest tematem TABU..:)

Fajnie jest..;)