Styl.fm
Podobne tematy
Kategorie pytań

Opti 2010-01-17 o godz. 12:55, odsłony: 10746 0

Czy w małżeństwie lepiej mieć wspólne czy osobne konta?

Pisze pod wpływem znajomego,który przyznał się , ze nie wie, ile jego żona płaci za jakies kursy czy zajęcia.Czy informujecie swoich facetów o wydatkach? razem je planujecie? Czy tez żyjecie jak przed ślubem, zrzucając sie po prostu na czynsz i rachunki, a reszte kazde płaci we własnym zakresie?A co z kontami? Kontem?

Odpowiedzi (55) Kategoria: Ślub :: Pamiętnik Mężatki Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:24:52 Tagi: , , , , ,

Najnowsze / Najstarsze

Alma_ 0

2010-01-17 o godz. 13:55

Mamy osobne konta, ale wszystkie pieniądze są wspólne.
Nie informuję narzeczoengo, co kupuję, bo go to zwyczajnie nie interesuje ;) ale teoretycznie ma wgląd we wszystko.

Gość 0

2010-01-17 o godz. 14:02

Mamy jedno konto, prowadzę bardzo drobiazgową domową buchalterię, mąż wnika w to średnio.

Gość 0

2010-01-17 o godz. 14:06

Nie widzę nic zdrożnego w tym, że ktoś nie wie ile wydaje na kursy jego żona.
Gdybym teraz zapytała ile kosztują moje dwie podyplomówki pewnie mój maż nie miałby bladego pojęcia. Co więcej ja nawet nie wiem ile zarabia mój mąż. Wiedza taka nie jest mi do niczego potrzebna. Rachunki płaci mąż, ja czasem gdy on nie ma czasu. Gdy potrzebuję pieniędzy proszę i tyle.
Konta mieliśmy kiedyś osobne, teraz mamy dwa wspólne. Nie przywiązuję do tego żadnej wagi.

Gość 0

2010-01-17 o godz. 14:39

Mamy wspólne konta, ale jakoś specjalnie nie kontrolujemy kto ile wydaje. Wyszliśmy z założenia, że już jesteśmy na tyle dorośli, żeby się nie kontrolować i nie zrobić nic głupiego.

Ale jakoś tak utarło się, że zwykle mówimy sobie, że na coś wydaliśmy kasę, no a większe wydatki (czytaj: nowe gadżety dla męża ;) ) ustalamy wspólnie.

ladybird7 0

2010-01-17 o godz. 14:57

mamy dwa konta, kazde z nas ma swoje rachunki do placenia. Mowimy sobie ile dostalismy wyplaty po to zeby moc zaplanowac sobie jakas przyjemnosc danego miesiaca :D

Opti 0

2010-01-17 o godz. 15:05

Kurczę, to ja chyba jestem za dobra dla męża ;)
Tzn., jak się zapyta ile co kosztowało, to odpowiadam.
Mamy wspolne konta, wiemy ile zarabiamy,
ze wspolnych pieniedzy placimy rachunki itp
Nawet na "domowe" codzienne wydatki mamy osobną skrzyneczkę - jak zabraknie w portfelu - dobieramy. Najczesciej ja, bo robię drobne zakupy, duze raz na tydzien/dwa płacimy kartą.

Powoli oduczam sie wydawac pieniądze lekką ręką - cóż własny dach nad głową wazniejszy ( podobno )

Gość 0

2010-01-17 o godz. 15:05

Mamy wspolne konto, wszystkie wydatki planujemy, jak ja kupie cos bez wiedzy meza to zdaje mu po prostu relacje :)

Gość 0

2010-01-17 o godz. 15:15

mamy 4 konta lol
Jedno moje (z panienstwa jeszce), na ktore wplywa mi pensja, drugie R. na ktore Jemu wplywa kasa, trzecie mamy takie, na ktore odkladamy część z naszych wyplat, a czwarte to lokata :)
Wydaje kase wtedy, kiedy potzrebuje:) I nie musze sie tlumaczyc, bo maz o kazdej porze ma wglad do konta przez net ;)
Jak robimy zakupy spozywcze, to placimy karta (raz moja raz R) :)
I tak nam dobrze :)

fjona 0

2010-01-17 o godz. 15:18

u nas jest podobnie jak u iwonkis i komety.
staramy sie mówic sobie o wydatkach czy jakiś wiekszych zakupach np ciuchowych. sprzety to zawsze wspolna dezycja.
nie wyobrazam sobie zebysmy mieli osobne konta czy nie wiedzieli ile zarabiamy -w tym senesie, zeby jedno przed drugim to ukrywalo.
jak mieszkalismy razem, na poczatku, to mielismy jedno wspolne konto, z ktorego robilismy wszystkie platnosci i zakupy a do tego kazde z nas mialo swoje konto osobiste.

fiubzdziu 0

2010-01-17 o godz. 15:32

Ja mam swoja kase i moj maz mniej wiecej wie ile zarabiam, on ma swoja kase i ja teoretycznie wiem ile zarabia - ale tak dokladnie ile w jakim miesiacu to nie wiem. On placi rachunki za mieszkanie, telefon itd. Moja kasa idzie glownie na jedzenie. Wspolne przyjemnosci ida z jego kasy bo ma jej wiecej ;p

Gość 0

2010-01-17 o godz. 16:09

Konto mamy wspólne, założyliśmy je na ponad dwa lata przed ślubem.
Wydatki planujemy wspólnie, ale to mąż pilnuje płacenia opłat i na bieżąco wie ile jeszcze zostało do wydania, na co możemy sobie pozwolić.

Każde z nas wie ile drugie zarabia, pełna otwartość i było tak w zasadzie od samego początku, czyli od ośmiu lat :D

Gość 0

2010-01-17 o godz. 16:19

My mamy oddzielne konta, na które spływają nasze pensje. Co miesiąc przelewamy na wspólne konto pieniądze na dom, zostawiając na swoich rachunkach określone, równe "kieszonkowe". Z pieniędzy "na dom" płacimy rachunki, kupujemy jedzenie itp., utrzymujemy samochód, a część odkładamy na lokatę. Staramy się nie wydawać tych pieniędzy na własne "głupoty", chyba że mamy szlaleć za nie razem.
Doskonale znamy swoje zarobki, gdyż stoimy na progu wzięcia kredytu hipotecznego.

ampa 0

2010-01-17 o godz. 16:27

wspóle konto, wspólna kasa
rachunki łażę płacic ja, o spłatach rat i innych wyciagaczy kasy pamietam ja, bieżące info o stanie konta mam ja..mój szanowny R. wypłaca i wydaje, ale wiem na co

Gość 0

2010-01-17 o godz. 16:29

Zdecydowanie orientujemy sie nawzajem w tym ile zarabiamy i ile wydajemy mniej wiecej- nie oznacza to, że spisujemy każdy wydany grosz (a czasem by sie przydało w ramach oszczedności ), poza tym zazwyczaj razem robimy zakupy. A jak ja sobie coś kupię to od razu lece do męża sie pochwalić zdobyczą - i zawsze dodaje ile za to zapłaciłam. I on robi podobnie. Ale nie robimy tego, bo tak musimy - jakoś naturalne to jest dla nas i już 8)
Aha, nie mamy wspólnego konta, ale cześć moich dochodów jest wpłacana na konto męża (lepiej oprocentowane). Zdarza sie, ze korzystam z jego karty (i na odwrót) ale tylko przy wybieraniu z bankomatu
Generalnie - wspólnota majatkowa w pełnym tego słowa znaczeniu lol

Gość 0

2010-01-17 o godz. 17:12

2 osobne konta, 2 osobne lokaty, 1 wspólne konto nie-małżeńskie. Wiemy mniej więcej, ile zarabiamy i ile wydajemy.

Gość 0

2010-01-17 o godz. 17:20

To jeszcze dodam tylko ze byl taki oto watek:

http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?t=39034
Rowniez osiagnal 2 strony dotychczas.

Gość 0

2010-01-17 o godz. 17:24

My mamy dwa osobne konta, plus jedno wspólne, ale go nie używamy - tylko sporadycznie, do tego wspólny fund. inwestycyjny. Wiemy ile zarabiamy. Zwykle wszelkie zakupy dla/do domu robimy razem i konsultujemy większe wydatki. Jak kupię coś sama - mówię o tym M. i odwrotnie. Próbowaliśmy prowadzić zapiski ile wydajemy, ale brakuje nam dyscypliny w tym :)
Czasami korzystamy ze swoich kart wzajemnie - tylko przy wypłatach z bankomatu.

Wonderka 0

2010-01-17 o godz. 17:25

natalia25 napisał(a):mamy osobne konta, do niedawna nie wiedziałam nawet ile dokładnie Robert zarabia 8) . Mam kartę do jego konta, ale jakoś nie lubię z niej korzystać, bo mam wrażenie, że " podgląda" co i kiedy kupuję ;) Dyskutujemy, a raczej informujemy się tylko o dużych wydatkach.
Tak samo u mnie.

Yagutka 0

2010-01-17 o godz. 17:59

Mamy osobne konta. No i raczej wiemy ile zarabiamy - mówimy sobie - to głównie ja mówię ile mam zleceń i za co, bo mąż ma raczej stałą pensję, ja wprost przeciwnie.
Rachunki płacimy wspólnie - w sensie, że po połowie się potem rozliczamy.
Duże wydatki domowe omawiamy razem, o mniejszych sie informujemy.
Ale nie prowadzimy żadnej wspólnej buchalterii itp.
Ale generalnie mamy mało wydatków (brak samochodu, kredytów, dzieci, studiów - a to zżera :) )

m&ms 0

2010-01-18 o godz. 00:01

mamy osobne konta, po prostu tak wyszlo, tak bylo od zawsze i chyba nie chcialo nam sie tego zmieniac.
Mamy jakis tam podzial wydatkow (kazde z nas jest odpowiedzialne za co innego) a jak rozgospodarujemy kase to sprawa kazdego z nas.
Ja np. swoj tegoroczny bonus przeznaczylam na wycieczke do NY dla nas trojga, maz extra kase przeznaczyl na nowego laptopa, nie pytal sie o zdanie, dla mnie to bez znaczenia
m&ms