Styl.fm

anna5 2010-04-07 o godz. 09:17, odsłony: 1817 0

Jestem zalamana moja mama chora!!!

TAk naprawde niewiem od czego zaczac jestem strasznie zalamana i potrzebuje sie wygadac .Potrzebuje z kims pogadac ,ale niestety niemam do kogo otworzyc buzi wiec pisze dziewczynki do was bo wiem ze na was mozan zawsze polegac w kazdej sytuacji .No ale moze powiem konkretnie o co chodzi .Moja mama od 8 lat ma astpme a od jeszcze dawna ma chore zatoki i co pare lat ma operacje na te zatoki a konkretnie na polipy ktore rosna w tych zatokach .Dotej pory miala juz 2 takie operacje .Nawet ta druga to miala calkiem niedawno no moze z 3 lata temu jak nie mniej ,ale to wszystko by bylo pikus zawsze sie o nia martwilam ze jest taka chora itp.bo widze jak sie meczy z ta astma a jak zlapie ja atak astpy to niemoze i jednoczesnie oddychac przez buzie i dodatkowo przez nos no bo te cholerne zatoki ,ale to nic .OD niedawna mojej mamie wyskoczyly jakies guziki na nogach no i okazalo sie ze to jakis tam rumień guzowaty jest on przyczyna jakies choroby ktora tkwi w niej wiec lekarz kazal najpierw zrobic jej przeswietlenie pluc oraz zatok i kazal jej isc do laryngologa no i tak zrobial i co sie okazalo to ten rumien guzowaty jest przyczyna polipow ktore znowu urosy strasznie w nosie i trzeba operowac a na dodatek okazalo sie za ma w nosie jakiego kostniaka , jak mi o tym mama powiedziala to spoko bo slyszalam w jej glosie spokuj wiec stwierdzialam ze ten kostniak niejest chyba taki zly ,no ale ja z ciekawosci wczoraj poczytalam o tym w internecie i sie okazuje ze to jest nowotwor ,ale niezlosliwy (cale szczescie) no ale boje sie ze jak to rusza tego kostniaka to ten nowotwor zrobi sie zlosiliwy bo slyszalam ze takich rzeczy sie nie powinno ruszac no bo wlasnie moga sie zezlosiliwic .Jestem zalamana niewiem co robic , ta laryngolog kazala mojej mamie to usunac razem z polipami czy ona wie co mowi
P.s przepraszam ze tak sie rozpisalam ,ale potrzebowalam wywalenia z siebie tego wszystkiego dziekuje

Odpowiedzi (9) Kategoria: Zdrowie Ostatnia odpowiedź: 2010-04-29, 00:18:25 Tagi: , ,

Najnowsze / Najstarsze

Gość 0

2010-04-07 o godz. 10:17

Myśle że dobrze jest poczekać na diagnoze lekarza. Nie zakopuj sie w wyrwanych z kontekstu informacjach z internetu. Tobie życzę duzo siły i spokoju a mamie zdrowia i cierpliwości.
Nowotwory - sama nazwa - brzmi strasznie a lekarze nawet pieprzyki nazywają nowo-tworami - bo de-facto są "nowo-tworami".

Spokoju, siły i usciski...

Gość 0

2010-04-07 o godz. 13:01

Anna5 spokojnie, najwazniejsze to nie wpadac w panike.

NOWOTWÓR , neoplasma - to nieprawidłowy rozrost tkanki, nie podporządkowany prawidłowemu funkcjonowaniu organizmu. Proces nieodwracalny, powstaje przy współdziałaniu czynników ustrojowych i zewnątrzpochodnych, ale bezpośrednia istota ich działania nie jest poznana do końca; dzielimy n. na niezłośliwe, złośliwe i półzłośliwe. Nowotwory niezlosliwe (łagodne), utworzone z tkanek o niemal prawidłowym wyglądzie, są otorbione, rosną rozprężająco, nie niszcząc otoczenia. Usunięte nie dają nawrotów ani przerzutów, są całkowicie wyleczalne.

http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?p=573705 rowniez do lektury o kostniakach zatok innych forumek.

Mamie, zycze duzo zdrowka. Pisz koniecznie co i jak u Was.

Gość 0

2010-04-07 o godz. 20:37

Bardzo mi przykro.Troszke sie tego nazbierało i wyobrazam sobie , jak sie martwisz ale myśle, ze to nie wyglada tak żle.Samo slowo nowotwór budzi zawsze przerazenie ale tak , jak napisały dziewczyny nowotworem lekarze nazywaja kazda zmianę podejrzaną.
Przeciez cokolwiek zostaje usuniete (najmniejsza grudka podskórna - jak u mojego Męza) wszystko idzie na histopatologię, bo zawsze jest podejrzenie , że to moze byc złosliwe.Jednak najcześciej nie jest.
Życzę Ci duzo siły i wiary a wszystko bedzie dobrze.Musi być.Wiem,że jest trudno i łatwo mi mówic ale wiem , co mówie...Wszystkie choroby z najblizszymi tak przeżyłam z wiara i dodając im otuchy , choć czesto płynęły łzy.Ale zawsze sie udało!!! Czego Wam zycze z całego serca!!!

anna5 0

2010-04-28 o godz. 09:06

DZiewczynki znów jestem załamana .Kiedy ostatnio pisałam tu to byliśmy pewni że moja mama ma kostniaka ,ale ta lekarka która tak twierdziła kazała mojej mamie zgłosić się do lekarza na Banacha w Warszawie tylko jakiegoś dobrego no i oczywiście takiego znalazła super kobieta bardzo dobra lekarka podobno oczywiście ktoś nam ja polecił . Przebadała mame i powiedziała że tamta nie powina w ten sposób jej powiedzieć że ma kostniaka bo skąd ona takie rzeczy może wiedzieć .Kazała nie martwić się jej na zapas i kazała jej zrobić tomograf głowy jak najszybciej i spirometrie i tak moja mama zrobiła .Dziś odebrała wyniki tej tomografi i dlatego znów jestem załamana bo wyszła beznadziejnie stan mojej mamy jest bardzo poważny :( a to jest najlepsze że ta jej lakarka pare dni temu poszła na urlop na 2 tygodnie a ten lekarz który dziś obejrzał ten tomograf powiedział do niej że ma się zgłosić jak najszybcie do swojego lekarza bo naprawde jest stan bardzo poważny DZiewczyny ja jej niechce stracić jest ona dla mnie wszystkim niewiem co robić dziś wogole nie myśle nawet nie pamietam co robiłam przed chwila cały czas myśle o niej tak ja kocham a z nia jest coraz gorzej a ja nic na to nie mogę poradzić

kasiacleo 0

2010-04-28 o godz. 17:30

musisz być dobrej myśli, chociaż wiem, że to trudne :goodman:

Skowronek 0

2010-04-28 o godz. 18:14

anna5 wiem co czujesz bo ja 3 stycznia dowiedziałam sie, że guzki, które moja mama ma od X czasu na tarczycy są złośliwe a nie maja etiologii hormonalnej ( jak twierdził wczesniejszy endokrynolog) i jestem zła i zalamana mamy na razie wynik jednej biopsji teraz mama miała prawie 3 tyg temu robione badanie pobrania wycinku z tego guzka i podczas badania histopatologicznego zostanie okreslony stopień złośliwości tych guzków. Nawet jeśli bedzie musiała być poddana chemii (operacja nie wchodzi w gre za duzo guzków i sa na obu płatach) to wierze, że bedzie dobrze bo bedziemy walczyć z nia moja mama ma dla kogo żyć ma wnuki, chce mieć kolejne ma dzieci, które daja jej siłe. Twoja mama ma tak samo więc nie zamartwiaj sie wspieraj ją i walcz z nia dbaj by ona wierzyła, iż wyzdrowieje, bo pozytywne myslenie wiele potrafi zdziałać (mówi ci to lekarz ). Pozatym mama XXI wiek i taki postep w medycynie, że musi byc dobrze zobaczysz i twoja i moja mama dozyją poznej starości

Gość 0

2010-04-28 o godz. 19:46

Anno wiem jakie to trudne.Wiem tez jednak, że człowiek w takiej chwili posiada jakies nieziemskie siły , zarówno fizyczne, jak i psychiczne.Dlatego wierze,że pomimo tak trudnej sytuacji dasz rade..Trymam kciuki z całego serca.

Gość 0

2010-04-29 o godz. 00:00

Anno a dlaczego na Banacha ???

wiesz spróbuj zadzwonic do Centrum Onkologii, zarejestrowac mamę i tam do specjalisty.... warto to skonsultować z innym lekarzem.....

zojka25 0

2010-04-29 o godz. 00:18

Anno, to, że stan poważny nie musi równocześnie oznaczać, że nie da się go właściwym leczeniem zmienić na normalny. Czego życzę. Osobiście również polecam Centrum Onkologii. Bądź dzielna dla Mamy i dla siebie.