Styl.fm

Ta mama po domowym zabiegu powiększania ust uzyskała przerażający efekt "WARG-KIEŁBASEK"! Te zdjęcia zniechęcą Was do poprawiania urody...

Piątek, 26 kwietnia 2019 |

Z życia

Moda na powiększanie ust ma już swoje ofiary, a jedną z nich jest ta mama dwójki dzieci spod Manchesteru. Christina Burton po wykonanym w domu zabiegu trafiła do szpitala, gdzie w trybie pilnym wymagała podania adrenaliny, tlenu i sterydów z powodu bardzo gwałtownej reakcji alergicznej. 

Ból był przerażający - opowiedziała Christina "The Sun".

I udostępniła tabloidowi zdjęcia, na których widać przerażający i oszpecający efekt zabiegu.

O tym, że zabieg nie przebiega zgodnie z zamierzeniami, wiedziała od pierwszego momentu:

Gdy tylko nałożono mi na wargi krem [znieczulający], wiedziałam, że coś jest nie tak: czułam mrowienie w ustach, czułam, że puchną. Nie takie powinno być działanie kremu znieczulającego - zauważa.

Ale prawdziwe efekty Christina zobaczyła dopiero później.

Po wyjściu kosmetyczki przejrzałam się w lustrze i zobaczyłam, jak bardzo spuchnięte mam wargi. Spuchło mi też gardło i nie mogłam przełykać.

"Wargi-kiełbaski", mówi o swoich ustach...

Karetka zabrała ją na sygnale do szpitala. Dziś Christina zarzeka się, że nigdy więcej nie skusi się na podobny zabieg. Zobaczcie, ile wycierpiała!


Zobaczcie, jak strasznie oszpecono tę mamę dwójki dzieci!

Oceń:
2.2 / 35 głosów